Przyszedł ten czas. Przyszedł czas na remont. Ogólnie to chyba remont łazienki odkładałam najdłużej. Może dlatego, że to właśnie remont tego pomieszczenia polega na największych trudnościach – trzeba jeździć do znajomych i rodziny, żeby móc się wykąpać, właściwie nie da się wykonać porannych i wieczornych nawyków związanych z pielęgnacją ciała. To w czasie trwania wielkie utrapienie. Ostatecznie jednak podjęłam decyzję – przemęczę się i zrobię ten remont. I tak właśnie się zaczęło. 

Najlepsza szklana kabina na wymiar 

kabiny prysznicowe szklanePunktem centralnym łazienki jest to, w czym się myjemy – wanna czy też prysznic, jak kto woli. Ja akurat zawsze wolałam prysznice. Po pierwsze dlatego, że rano lubię wskoczyć pod zimną wodę, żeby się wybudzić, po drugie dlatego, że nie jestem zwolennikiem siedzenia w wodzie, w której się myjemy z brudu. Dlatego prysznic był podstawą w mojej nowej łazience i to na nim najbardziej się skupiłam. Zdecydowałam się na kabiny prysznicowe szklane, dodatkowo, na wymiar, specjalnie skrojone pode mnie. Szklane dlatego, że po pierwsze – świetnie wyglądają. Mdli mnie na widok plastiku. A grube szkło to jednak szkło. Pięknie się prezentuje i od razu wszystko zdaje się być droższe, bardziej luksusowe, gdy wchodzi się do łazienki, w której stoi szklany prysznic. Po drugie ze względu na ekologie – tworzenia szkła i recykling są o wiele bardziej przyjazne dla planety niż cokolwiek innego, z czego można mieć kabinę prysznicową. Po trzecie ze względu na mycie – szklane drzwi prysznicowe wystarczy przetrzeć, ewentualnie raz na dwa tygodnie użyć także płynu do mycia okien. To nic specjalnie trudnego. Z tych głównych powodów wiedziałam, że moja kabina prysznicowa po prostu musi być szklana. Nie było innego wyjścia. A na wymiar dlatego, że mam niestandardową łazienkę i nie miałam zamiaru biegać po przeróżnych sklepach, żeby może kiedyś znaleźć ewentualnie trochę bardziej pasującą kabinę od innych. Nie. Jak już coś robić – to porządnie. Skoro zdecydowałam się na remont, to ma być zrobione dobrze i z wygodą dla mnie. Dlatego kabina robiona na wymiar ponownie – to była jedyna opcja, jaką przewidywałam. 

Moje decyzję były stanowcze, ale doskonale wiedziałam, czego chce. I to bardzo się opłaciło. Moja kabina prysznicowa wyglądała przecudownie. Naprawdę stała się punktem centralnym w mojej łazience i przyciągała od razu wzrok, sprawiają, że cała łazienka wyglądała jeszcze lepiej niż kiedykolwiek wcześniej, nawet już po remoncie, ale jeszcze bez zamontowanej kabiny. Naprawdę, nie mogłam wybrać lepiej.